W świecie zarządzania produkcją panuje wiara w „magiczne wydarzenie”. Wielu menedżerów, przyciśniętych wskaźnikami OEE i rotacją, łudzi się, że jedno szkolenie z, jedna integracja przy ognisku czy jeden płomienny power speech zmienią kulturę pracy o 180°C.
Prawda jest brutalna: Jak powiedział Mieszko do Dobrawy, żaden pojedynczy event nie spowoduje trwałej poprawy (to tak, żeby się ładnie rymowało – podkradzione od Miłosza Brzezińskiego z podcastu Charyzmatyczny). Budowanie efektywnego zespołu to proces, a nie jednorazowy zryw. Jeśli myślisz, że „ochrzcisz” załogę nową metodologią i nagle z hali zniknie chaos, jesteś w błędzie. Fundamenty kładzie się latami, a nie w jedno popołudnie przy cateringu.
Wielkie rozwarstwienie: Dwa światy pod jednym dachem
Jednym z błędów szefów produkcji jest traktowanie załogi jako emocjonalnego i zawodowego monolitu. Tymczasem Twoja hala jest podzielona na dwa kompletnie inne światy, których nie wolno wrzucać do jednego worka. Zresztą nie tylko hala, ale cała populacja. Jeśli tego nie zrozumiesz, Twoje komunikaty będą trafiać w próżnię.
Nie porównuj ognia z wodą
Próba motywowania obu tych grup tym samym komunikatem to przepis na katastrofę i szybkie wypalenie lidera. Porównywanie tych dwóch postaw jest toksyczne i niesprawiedliwe.
To jak próba zorganizowania wyścigu Formuły 1, w którym połowa aut to bolidy, a druga połowa to ciągniki siodłowe. Jedne są stworzone do szybkości, drugie do stabilnego, powolnego ciągnięcia ładunku. Jeśli ocenisz ich tą samą miarą, skrzywdzisz i jednych, i drugich.
Jak zarządzać tym dualizmem?
Zamiast wierzyć w eventy-cudotwórców, jako Szef Produkcji musisz przejść na system pracy organicznej:
Przestań szukać „złotego środka” dla całej załogi, bo go nie ma. Zaakceptuj fakt, że połowa Twoich ludzi nigdy nie pokocha Twojej fabryki. I to jest OK, dopóki rzetelnie wykonują swoje zadania. Skup się na tym, by Ambitni mieli gdzie rosnąć, a Przetrwaniowcy mieli jasne ramy, w których mogą bezpiecznie funkcjonować.
Jeden event to tylko anegdota. Prawdziwa produkcja to to, co robisz w poniedziałek o 6:00 rano, kiedy nikt nie patrzy i nie ma cateringu.
kontakt@szefprodukcji.pl
+48 661 098 407